Ciężkie życie prekursora

Ciężkie życie prekursora

Opublikowany

Renault było prekursorem vanów wśród europejskich producentów. To Francuzi jako pierwsi w latach 80. pokazali światu model Espace. Z kolei Scenic to jeden z pierwszych kompaktowych minivanów na Starym Kontynencie. Tym razem postanowiliśmy przyjrzeć się jego trzeciej generacji.

Historia auta

Auto miało swoją premierę w 2009 roku. Trzy lata później konstrukcję poddano modernizacji. Przemodelowano głównie pas przedni auta, w którym pojawiły się LED-owe światła do jazdy dziennej. Zmieniono też tylne lampy oraz wzbogacono wyposażenie. Rok po pierwszym liftingu producent zdecydował się na kolejne zmiany. Tym razem kompletnie przemodelowano reflektory, zmienił się też kształt grilla i po raz kolejny zmodyfikowano elementy wyposażenia. W 2013 roku do oferty dołączyła też odmiana terenowa auta. Trzecia generacja Scenica był wytwarzana do 2016 roku.

Silniki

W palecie silników benzynowych dostępne są cztery jednostki, dwie downsizingowe, nowoczesne z turbodoładowanie oraz dwie tradycyjne, wolnossące. Motory dowsizngowe to 1.2 TCe i 1.4 TCe. Ten pierwszy generuje moc 115 KM i dość kiepsko radzi sobie z rozpędzeniem francuskiego minivana, brak mocy jest szczególnie odczuwalny przy większych prędkościach na autostradach czy trasach szybkiego ruchu. Do tego motor 1.2 TCe niezbyt dobrze współpracuje z gazem. Znacznie lepszym wyborem będzie 130-konna jednostka 1.4 TCe, która toleruje zasilanie LPG i zapewnia znacznie lepszą dynamikę. Dla tych, którzy obawiają się silników turbodoładowanych Renault oferuje jeszcze motor 1.6 i 2.0. Te również mogą być zasilane gazem. To dość trwałe konstrukcje, ale wraz ze wzrostem przebiegu może pojawić się w nich problem ze zmiennymi fazami rozrządu.

110-konna wersja 1.6 nie zapewnia wystarczającej dynamiki i elastyczność, zdecydowanie lepszym wyborem jest 140-konny silnik 2-litrowy. Niestety na rynku znacznie łatwiej znaleźć auto z tą słabszą jednostką. Właśnie takie egzemplarze są najczęściej sprowadzane, były tańsze w zakupie i cieszyły się większą popularnością na rynku pierwotnym. Oprócz jednostek zasilanych benzyną dostępne są jeszcze cztery diesel. Starsze wersje to 1.5 dCi oraz 1.9 dCi. W niektórych egzemplarzach dochodzi nawet do zatarcia tych jednostek. Spowodowane jest to zbyt rzadką wymianą oleju. Silnik 1.5 dCi dostępny jest w wersji 83- i 106-konnej, w każdej z tych odmiana pod względem przyspieszenia wypada gorzej od podstawowych silników benzynowych. Znacznie lepiej pod tym względem sprawdza się 130-konna wersja 1.9 dCi. Lepszą opinią cieszą się 130-konna jednostka 1.6 dCi oraz 150- lub 160-konna odmiana 2.0 dCi. Nawet najsłabsze warianty dobrze radzą sobie z rozpędzaniem Scenica. Niestety takich wersji silnikowych jest znacznie mniej na rynku niż odmian 1.5 dCi, te wręcz dominują w ogłoszeniach. Przy zakupie diesla warto sprawdzić wtryskiwacze, dwumasowe koło zamachowe oraz filtr cząstek stałych.

110-konna wersja 1.6 nie zapewnia wystarczającej dynamiki i elastyczność, zdecydowanie lepszym wyborem jest 140-konny silnik 2-litrowy. Niestety na rynku znacznie łatwiej znaleźć auto z tą słabszą jednostką. Właśnie takie egzemplarze są najczęściej sprowadzane, były tańsze w zakupie i cieszyły się większą popularnością na rynku pierwotnym.

Konsultant AutomotoGO

Budowa i dane techniczne

Francuski minivan ma kolumny MacPhersona z przodu i belkę skrętną z tyłu. Szczególnie to rozwiązanie, które zastosowane na tylnej osi zapewnia ponadprzeciętną trwałość, ale kosztem własności jezdny. Samochód z belką skrętną z tyłu jest bardziej podatny na wychylenia podczas pokonywania zakrętów. Zawieszenie zestrojono dość komfortowe, dzięki czemu można wygodnie podróżować z rodziną w dłuższych trasach. Z drugiej strony jak na auto rodzinne francuski minivan i tak prowadzi się w miarę pewnie. Niezależnie od wersji Scenic zawsze jest wyposażony w napęd na przednią oś, nawet w wersji uterenowionej. Auto brało udział w testach zderzeniowych Euro NCAP i uzyskało w nich maksymalny wynik 5 na 5 gwiazdek.

Wnętrze

Samochód ma bardzo przestronne wnętrze, które w wydłużonej wersji Grand pomieści nawet 7 osób – została ona wyposażona w trzy rzędy siedzeń w układzie 2+3+2. Mocną stroną Scenica jest przede wszystkim praktyczność i ergonomia. Pełno tutaj schowków i wymyślnych opcji przesuwania foteli, wszystko po to, aby zapakować jak najwięcej rzeczy potrzebnych na rodzinne wyjazdy. Na pochwałę zasługują też bardzo wygodne fotele, przyczepić można się za to do jakości wykończenia deski rozdzielczej, która z czasem może wydawać z siebie nieprzyjemne dźwięki. To winna niezbyt dobrego spasowania. Bagażnik w aucie ma 437 l, a po złożeniu drugiego rzędu siedzeń jego przestrzeń rośnie do 1837 l. W wersji wydłużonej Grand jego pojemność to od 208 do 2083 l. Minimalny przestrzeń bagażnika to wartość mierzona przy rozłożonych trzech rzędach siedzeń.

Przykładowe awarie

Użytkownicy Scenica trzeciej generacji skarżą się przede wszystkim na problemy z układem wtryskowym w jednostce 1.5 dCi oraz na ryzyko zatarcia tych silników. Kluczem do bezawaryjności jest w tym przypadku częsta wymiana oleju, nawet co 10 000 km. Problemy przysparza też filtr cząstek stałych. Niektórzy go wycinają - niestety nie jest to legalne, a inni wymieniają sam wkład lub całość. Przed zakupem warto sprawdzić działanie dmuchawy, zawodzi zarówno ogrzewanie jak i chłodzenie. Zdarzają się też przypadki nieprawidłowego działania elementów wyposażenia. Zanim podpiszemy umowę kupna zalecamy sprawdzić czy wszystko funkcjonuje prawidłowo. Najważniejsza jest jednak powypadkowa przeszłość auta. Nie warto przekreślać samochodów po drobnych stłuczkach, w których wymieniono błotniki, drzwi, maskę, zderzaki czy kalpę bagażnika. Gorzej jeśli karoseria ma na sobie sporo szpachli lub auto ma wstawiany dach, bądź słupki. Warto jeszcze dokładnie obejrzeć karoserię i podwozie pod kątem korozji.

W skrócie

Trzecia generacja Renault Scenica dobrze sprawdzi się jako auto dla 5- czy nawet 7-osobowej rodziny. Ma bardzo wygodne fotele, przestronne wnętrze z wieloma możliwościami aranżacji. Jest tu też dużo praktycznych i przemyślanych schowków, a dzięki panoramicznemu przeszklonemu dachowi (oferowanemu w bogato wyposażonych wersjach) w środku nawet w pochmurne dni jest bardzo jasno. Samochód zapewnia też wysoki komfort resorowania, a jednym z największym jego atutów jest bardzo konkurencyjna cena w stosunku do konkurentów. Oferuje też dość bogate wyposażenie. Kupując ten model można liczyć jeszcze na niskie koszty eksploatacji, większość części nie kosztuje zbyt wiele. Niestety trzeba pogodzić się ze niezbyt dobrze wykończonym wnętrzem, małym wyborem silników oraz przeważającą ilością egzemplarzy ze słabszymi jednostkami napędowymi na rynku wtórnym.

Kopiuj tekst

Udostępnij

Załączniki

Pobierz wszystkie

renault_grand_scenic_412.jpg

grafika | 1,52 MB

Pobierz
renault_scenic_544.jpg

grafika | 290 KB

Pobierz
renault_scenic_282.jpg

grafika | 378 KB

Pobierz
renault_scenic_689.jpg

grafika | 381 KB

Pobierz
renault_scenic_222.jpg

grafika | 394 KB

Pobierz
renault_grand_scenic_11.jpg

grafika | 729 KB

Pobierz
Powiązane artykuły
W szwedzkim wydaniu

temu

Volvo S40 i V50 to ciekawe propozycje dla osób chcących kupić Volvo, ale obawiających się większych modeli takich jak S60 czy S80. S40 i V50 to dobre auta, aby rozpocząć przygodę z tą szwedzką marką. Są też ciekawą alternatywą dla bliźniaczego Forda Focusa MkII, ale mogą pochwalić się znacznie wyższą trwałością i lepszym zabezpieczeniem przed korozją.
Spadkobierczyni Corolli

temu

Toyota Corolla przez ostatnie dziesięciolecia wyrobiła sobie solidną markę i renomę nie tylko w Japonii i w Europie, ale także w Ameryce Północnej, Południowej, a nawet i w Afryce. Pomimo to jednak japoński producent zdecydował się na nową nazwę Auris. Samochód został ciepło przyjęty przez klientów na rynku pierwotnym, jak sprawdza się w eksploatacji na wtórnym?
Typ niepozorny

temu

W segmencie aut miejskich jest co prawda wiele popularniejszych samochodów od Suzuki Swifta, jednak mimo to jest to model, którym warto się zainteresować. Nie tylko ze względu na niezawodność, ale także z powodu napęd 4x4. Taka opcja jest naprawdę rzadko spotykana w tak niewielkim samochodzie.
Dla niektórych to wzór

temu

Ci, którym nie odpowiada design Toyoty Auris, ani Hondy Civic mają do wyboru jeszcze inne japońskie auto kompaktowe. Chodzi oczywiście o Mazdę 3. Druga generacja auta to jedna z ciekawszych propozycji w tym segmencie.

Bez fajerwerków, ale mocno solidnie

Decydując się na kilkuletni samochód miejski nie można przejść obojętnie obok Skody Fabii trzeciej generacji. Nie jest to co prawda auto, które przyciąga fajerwerkami stylistycznymi, ale warto przejechać się nim przed zakupem, bo czeski hatchback przekonuje do siebie już po kilku pokonanych kilometrach.